Herbaciane pola Batumi

Herbaciane pola Batumi

Mamy tę naszą polską tradycję witania wiosny i może nawet lata majówką. Wiosnę uwielbiam, lato również, więc i w tym roku musiałem godnie powitać początek sezonu na szaleństwa. Jak pisałem w poprzedniej notatce, bliskość Wiednia to tak wielkie dobrodziejstwo, jak dla co-po-niektórych „Nokaut”. Znalazłem w miarę tanie bilety EstonianAir przez Tallinn do Tbilisi i na Południowym Kaukazie spędziłem tegoroczną majówkę.

Powoli i bez słowa

Powoli i bez słowa

Stereotypowy Estończyk jest małomówny, a w jego życiu wszystko dzieje się powoli. Czy to prawda? Po części tak, po części nie. Jak wszędzie na świecie spotykamy różnych ludzi, różne zachowania. Zależy od miejsca, czasu, okoliczności. Im dłużej jestem w Estonii, tym bardziej przekonuję się, że ów stereotyp ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Ot, choćby taka sytuacja jakiś czas temu. W poszukiwaniu wypożyczalni rowerów w Tartu, wsiedliśmy do autobusu. Nie bardzo wiedzieliśmy dokąd dokładnie autobus jedzie, nie wiedzieliśmy, na którym przystanku